potrzebne będą:
- Wata 100 g
- Świeczka LED z migoczącą diodą świecąca na żółto
- Lakier w sprayu
- Czarny spray
- Czerwona farba (w zasadzie dowolna)
- klej cyjanoakrylowy
trudność wykonania: 2/5
Na początku bierzemy świeczkę...
...i oblepiamy ją watą za pomocą kleju.
Modelujemy delikatnie watę od góry (ja zazwyczaj robię 3 kłęby rożnej wielkości) i nakładamy warstwę lakieru.
Następnie pryskamy czarnym sprayem jak aby na dole zostało trochę białego koloru waty. Aha i należy dać dużą warstwę farby na górę (żeby aż mokro było). Mniej więcej jak na zdjęciu poniżej.
Kiedy farba na górze zacznie przysychać (i nie jest już mokra tylko taka gumowata) delikatnie "miętolimy" kłęby na górze oraz formujemy tak całość tak, aby wyglądało jak słup dymu (nie jest to trudne, mi wyszło całkiem ok już za pierwszym razem) nakładamy druga warstwę lakieru. Następnie bierzemy czerwoną farbę i drybrushujemy tu i tam delikatnie. Tak jak na zdjęciu
...i to w zasadzie wszystko. Wiem, że teraz nie wygląda zbyt spektakularnie ale cały bajer pojawia się po włączeniu świeczki LED.
..i to by było na tyle. Gdyby nie czekanie na wyschniecie farby, dało by radę zrobić je w kilka minut. Mam nadzieję, że się komuś przyda :)






